– Tak – sapnęła, odpychając się od biurka, by przysunąć się bliżej. Zwiększyłem nacisk, pocierając językiem o jej łechtaczkę, po czym delikatnie ją ugryzłem.
Podskoczyła, wykrzykując moje imię, a ja poczułem, jak drżę z pożądania. Byłem boleśnie twardy. Gdy wstałem i lewą ręką pozbyłem się spodni, moja prawa dłoń powróciła do mojej kobiety, powoli i czule pocierając jej łechtaczkę, gdy opadała z
















