Perspektywa Natalie
Nigdy wcześniej nie obudziłam się, mając Killiana u boku. Zawsze wstawał wcześnie. Kładł się późno w nocy, a zanim zdążyłam otworzyć oczy, już go nie było.
Ten ranek był inny. Może to dlatego, że nie przespał poprzedniej nocy, a może dlatego, że wiedział, iż nadal jestem na niego zła. Ale kiedy obudziłam się z głową opartą na jego nagiej klatce piersiowej, jego dłoń zaczęła p
















