Punkt widzenia Killiana
Jej oczy rozszerzyły się ze zdumienia, gdy spojrzała na mnie, a w kącikach jej ust zagościł uśmiech. Coś w sposobie, w jaki na mnie patrzyła, sprawiło, że poczułem gorąc na policzkach i czubkach uszu, więc odchrząknąłem, odwracając wzrok.
To było to jej spojrzenie syreny, te wielkie zielone oczy i długie brązowe włosy. Jej czerwone usta rozchyliły się na tyle, by ukazać rąb
















