Skinęłam raz głową, nie rozpoznając jej nazwiska, ale zakładając, że musiała być związana z kimś wysoko postawionym, skoro tak swobodnie rozmawiała z Charlie.
"Mnie również bardzo miło cię poznać".
Najwyższa z kobiet wciąż spoglądała na mnie z gniewem. Czułam, jak jej wzrok wypala mi dziurę z boku głowy, podczas gdy pozostałe kobiety po kolei delikatnie dygały, zanim każda z nich się przedstawił
















