Punkt widzenia Natalie
Czułam się śmiesznie, ubrana w tak olśniewającą suknię. To była jedna z tych rzeczy, które sprawiały, że zaczynałam wątpić w to, czy pasuję do tego miejsca. Materiał omiatał podłogę, mieniąc się od bladego błękitu do perłowej bieli w miarę, jak światło padało na niego pod różnymi kątami.
Głębokie wycięcie między piersiami eksponowało mały, wysadzany diamentami wisiorek w k
















