– Nie! Oczywiście, że nie! To obrzydliwe! – powiedział, wyraźnie zbity z pantałyku jej pytaniem.
– I o to właśnie mi chodzi, Ian! To było obrzydliwe. Jesteś dla mnie jak brat. To znaczy, Nat wyglądała świetnie. Swoją drogą, niezła „mina orgazmowa”. Ale twoja obecność wszystko zepsuła – powiedziała Joselin, chwytając szklankę z wodą i biorąc łyk. Uniesiona brew, z którą na mnie spojrzała podczas pi
















