Punkt widzenia Natalie
Killian był w szoku tamtego wieczoru, gdy wrócił do sypialni i znalazł mnie zwiniętą w kłębek w fotelu przy balkonie. Uniósł brwi, przyglądając się pledowi, którym się owinęłam, i poduszce, którą zabrałam z łóżka.
– Natalie – zaczął, po tym jak wpatrywałam się w niego w milczeniu przez kilka minut, czekając, aż pęknie i pierwszy się odezwie. Nie musiałam być królem, by wie
















