Z perspektywy Killiana.
Jaki jest twój ulubiony kolor?
Z tym właśnie wyjechałem. Mogłem zapytać ją o cokolwiek, o absolutnie wszystko, a zapytałem, jaki jest jej ulubiony kolor. Miałem ochotę przemienić się w bestię tylko po to, by odgryźć sobie własną stopę za to idiotyczne pytanie.
Niebieski.
Ten drobny szczegół wydawał mi się tak doniosły i nie mogłem powstrzymać szerokiego uśmiechu, wspominają
















