– Jasne.
Daniella kiwnęła głową.
– Więc, czy to oznacza, że się zgodziłaś?
Z zawadiackim uśmiechem na twarzy Xavier wstał i wyjął naszyjnik z brokatowego pudełka. – Chodź tutaj. Założę ci go.
Gdy stanął przed Veronicą, ona zmarszczyła brwi i otworzyła usta, by powiedzieć cicho: – Hej, nie przekraczaj granicy – to będzie przesada, jeśli posuniemy tę grę o krok dalej.
Xavier uniósł brwi. – Musimy gr
















