Xavier oparł się wygodnie w fotelu prezesa i wpatrywał się w nią nieodgadnionym wzrokiem.
– Możesz to tak zorganizować, skoro ostatnio jestem dość zajęty. Nie martw się jednak o swoich rodziców. Zostaw ich mnie; zapewnię im bezpieczeństwo.
Wydarzenie charytatywne tym razem było organizowane przez lokalny samorząd Bloomstead, więc wszystkie większe firmy musiały wysłać na nie swoich przedstawicieli
















