W tej chwili serce Matthew ścisnęło się, a to nieznane uczucie było czymś, czego nigdy wcześniej nie doświadczył. Odsuwając stolik kawowy stojący przed kanapą, podszedł do Veroniki i przykucnął, by ją podnieść.
W momencie, gdy jej dotknął, wyciągnęła rękę i go odepchnęła.
– Nie… dotykaj… mnie…
Nawet odpychając go, była słaba i bez życia, a mówiła drżącym głosem, cichszym od brzęczenia muchy.
W jej
















