Po wyjściu z parkingu Veronica wzięła taksówkę do firmy Xaviera.
Xavier czekał już na nią przy wejściu do firmy. Widząc ją nadchodzącą w jasnoszarym stroju sportowym, natychmiast podszedł do niej i powiedział: – Roni, przepraszam, że nie mogłem pomóc.
Czując się nieco winny, uważał, że to, co zrobił, nie było właściwe.
Choć naprawdę chciał towarzyszyć Veronice w drodze do Almeidy, miał coś do zała
















