– To nazywasz „nienienawidzeniem mnie”?
Słuchając jej słów, Matthew poczuł się tak, jakby coś, co zapuściło korzenie w jego sercu, zostało nagle wyrwane. Gardło mu się ścisnęło, a nieopisane uczucia uderzyły w jego serce z bolesną siłą.
Veronica oparła się o wezgłowie łóżka. Jej cera jeszcze nie odzyskała koloru, a ciało wciąż było słabe.
Patrzyła na Matthew, wydając się całkowicie niewzruszona.
–
















