– Jest tam…
Podczas gdy Floch próbował wymyślić odpowiedź, Elizabeth nagle zauważyła: – Przynajmniej powinno tam być minimum trzy do pięciu milionów, żeby to było akceptowalne.
– Trzy do pięciu…? – Rachel zamarła, a jej łzy nagle przestały płynąć. Odwróciła się, by zerknąć na Elizabeth, ale nie odważyła się odezwać słowem, mimo złości. Przeciwnie, zgodziła się, kiwając głową z przepraszającym uśmi
















