Milion, żeby mnie poślubić

Milion, żeby mnie poślubić

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 4 Podawanie się za dziewczynę Matthew
Autor: Aeliana Moreau
3 mar 2026
„N-nie, to nie jest konieczne”. Nagroda w wysokości 100 milionów była oczywiście kusząca, ale to na Matthew Tiffany naprawdę miała chrapkę. Potrząsnęła głową z delikatnym uśmiechem, mówiąc: „Nawet gdyby to był ktoś inny w niebezpieczeństwie tamtego dnia, też bym go uratowała. A poza tym, nikt nie stałby z boku i nic nie robił w takiej sytuacji”. Matthew odpowiedział: „Jeśli nie chcesz odszkodowania, możesz powiedzieć ojcu, żeby skontaktował się bezpośrednio z moim osobistym sekretarzem. Dam pierwszeństwo Grupie Floch, jeśli chodzi o projekty mojej firmy”. Grupa Floch była firmą należącą do ojca Tiffany. Uprzejmy uśmiech przemknął przez ładną, lekko umalowaną twarz Tiffany. „Dziękuję za pana uprzejmość, Młody Paniczu Matthew, ale to naprawdę nie jest konieczne”. Jednak zaledwie skończyła zdanie, telefon komórkowy Matthew nagle zadzwonił. „Wybacz, muszę odebrać”. Podniósł telefon i zauważył, że dzwoni Thomas, jego osobisty sekretarz. Zapytał: „O co chodzi?” „Przepraszam za moją niekompetencję, Młody Paniczu Matthew. Nie udało mi się zrobić tego, o co prosiłeś. Starsza Pani Kings zabrała pannę Murphy do rezydencji Kingsów” odpowiedział Thomas, który następnie opowiedział Matthew przez telefon o wszystkim, co zaszło. „Dlaczego Babcia nagle się tam znalazła?” „Tego też nie wiem”. Thomas również zastanawiał się, skąd Elizabeth była tak dobrze poinformowana. Na tę myśl natychmiast dodał: „Ale sądząc po tym, co mówiła, wygląda na to, że chce, abyś ożenił się z panną Murphy”. Matthew zmarszczył lekko brwi na słowa Thomasa. Odpowiedział chłodno: „To pobożne życzenia”. Następnie rozłączył się i wpatrywał w zamyśleniu w ekran telefonu. Z drugiej strony Tiffany nie mogła powstrzymać szybkiego bicia serca na widok przystojnej twarzy Matthew, siedząc naprzeciwko niego. Uspokojenie trzepoczącego serca trwało wieczność. Zanim tu przyszła, Rachel przypominała jej wielokrotnie, by zgrywała niedostępną wobec Matthew, aby wzbudzić zainteresowanie mężczyzny. Pamiętając o radzie Rachel, wykorzystała okazję i powiedziała: „Młody Paniczu Matthew, cieszę się, że jesteś cały i zdrowy”. „Cieszysz się?” „Tak”. Tiffany skinęła lekko głową, zachowując się jak niewinna i naiwna młoda dama. „Właściwie, ilekroć komuś pomagam, czuję się trochę zadowolona”. Brzmiała tak, jakby lubiła pomagać ludziom i robiła to wiele razy. W kręgach wyższych sfer Bloomstead Tiffany była pięknością numer 1, chwaloną przez wszystkich zarówno za urodę, jak i talent. Mimo że rodzina Larsonów znajdowała się na szarym końcu listy czołowych biznesmenów i prominentnych postaci w Bloomstead, osobista charyzma Tiffany przyniosła rodzinie wiele interesów. W tym momencie kelner zapukał do drzwi i zaczął podawać jedzenie. Tiffany powiedziała: „Jedzmy, Młody Paniczu Matthew. Naprawdę przepraszam, ale muszę jechać do sierocińca na peryferiach o 13:30. Jeśli się spóźnię, dzieciaki będą smutne”. Bóg jeden wiedział, że aby zbudować wspaniały wizerunek Tiffany, rodzice nie tylko zmuszali ją do nauki najróżniejszych rzeczy w młodym wieku, ale także kazali jej udzielać się charytatywnie, by stworzyć dla niej idealny wizerunek. Tym razem jednak Tiffany powiedziała, że jedzie do sierocińca tylko po to, by pokazać Matthew swoje „cnoty”, jednocześnie zgrywając niedostępną. Niezaprzeczalnie Tiffany była „wytworną” damą, ale Matthew nie mógł oprzeć się wrażeniu, że kobieta przed nim nie jest tak prosta, na jaką wygląda. Nagle przypominając sobie, co przed chwilą powiedział Thomas, zapytał od razu: „Panno Larson, skoro tak bardzo interesuje się pani pomaganiem innym, zastanawiam się, czy mogłaby pani wyświadczyć mi jeszcze jedną przysługę”. „Słucham? O co chodzi?” „Czy mogłaby pani udawać moją dziewczynę?” „Dziewczynę?” Serce Tiffany zabiło dziko; była oszołomiona niespodziewaną niespodzianką. <i>Wygląda na to, że rada mamy o zgrywaniu niedostępnej naprawdę działa!</i> Przełykając ślinę, trzymała łyżkę i widelec w jasnych dłoniach przez kilka sekund, zanim je odłożyła. Następnie zapytała nieco opryskliwie: „Co masz na myśli, Młody Paniczu Matthew?” Matthew odpowiedział: „Moja rodzina zaaranżowała dla mnie małżeństwo, ale mi się to nie podoba, więc chciałbym, żebyś przez jakiś czas udawała moją dziewczynę. Możesz zażądać, czego tylko zechcesz, gdy będzie po wszystkim”. „Dlaczego ja?” zapytała Tiffany z udawanym spokojem, tłumiąc ekscytację. Mężczyzna rzucił jej obojętne spojrzenie z ukosa. „Możesz mi też odmówić” powiedział beznamiętnie. „Ja…” Tiffany zawahała się. W końcu nie mogła się powstrzymać. „Cóż, skoro już tak mówisz, Młody Paniczu Matthew, jak mogłabym ci odmówić?” Marzyła o zostaniu żoną Matthew. Teraz, gdy miała okazję stanąć u jego boku, bała się, że nie będzie miała kolejnej szansy, jeśli mu odmówi. Nie wiedziała, że w chwili, gdy zgodziła się na prośbę Matthew, cienkie usta mężczyzny wykrzywiły się w ledwo zauważalnym uśmieszku. <i>Zgodnie z przewidywaniami, nie różni się niczym od tych kobiet, które same pchały mi się w ramiona</i>, pomyślał. Zastanawiał się nawet, czy to, że Tiffany go uratowała tamtego dnia, było czystym przypadkiem, czy skrupulatnie zaplanowaną intrygą.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 4 Podawanie się za dziewczynę Matthew – Milion, żeby mnie poślubić | Czytaj powieści online na beletrystyka