– No, wyglądasz wręcz promiennie – skomentowała Maya mój ponury wygląd, gdy weszłam do pokoju.
– Szczerze mówiąc, Maya, nie mam teraz nastroju na twoje przekomarzanki – odparłam, zdejmując buty i kolczyki.
– O rany, co się stało? Myślałam, że spotykasz się z Sien. O co chodzi? Pokłóciłyście się? – zapytała Maya z troską, siadając prosto na łóżku.
– Ach, nie, jest w porządku, nie kłócimy się. To po














