Moje dłonie powędrowały do jego włosów, zaciskając się na kępkach jego gęstych, czarnych kosmyków i przyciągając go bliżej.
Dłonie Zane’a oplotły moją talię, przywierając mnie do niego. Czułam, jak jego serce wali jak młot, gdy się całowaliśmy. To nie byłam tylko ja.
To byliśmy my oboje. Czułam, że bez niego nie mogę oddychać, tak samo jak on nie mógł bez mnie. Jego dłonie zanurzyły się w moich w














