Zastanawiałam się nad tym, gdy Zane usiadł obok mnie z brwiami ściągniętymi w niepokoju.
– To dozorca, Dalton – powiedział, a ja zamarłam.
Moje oczy rozszerzyły się z szoku, a usta mimowolnie się otworzyły.
– Dalton? – zapytałam, a on przytaknął z zaciśniętymi ustami.
– Tak. Rozmawiałem z ludźmi, którzy mieli dyżur. Powiedzieli, że Dalton przekazał im, iż dostał ode mnie rozkaz wyprowadzenia Blair














