Zane pchnął drzwi i ruszył w naszą stronę, a jego niebieskie oczy ciskały elektryczne gromy.
Słyszał nas.
Zastanawiałam się, ile dokładnie usłyszał; tyle w kwestii dochowania tajemnicy.
— Uciekasz przed kim? — zapytał, a jego twarz znajdowała się zaledwie kilka cali od mojej, tak że czułam na skórze jego gorący oddech.
— Może sam spróbujesz zgadnąć? — rzuciłam wyzywająco.
Słyszał, co powiedziałam,














