Weszła Blair, a jej blond włosy zdobiła ta aż nazbyt dobrze znana kokarda; Zane szedł przed nią, choć ich ramiona były splątane.
Czułam się tak, jakby moje serce zostało rozerwane na pół.
Westchnęłam ciężko, zdecydowanie się tego nie spodziewałam.
Czułam się zdradzona.
– O cholera – wyszeptała obok mnie Sien, a szok malował się na całej jej twarzy.
– Czy on nie miał być twoim przeznaczonym? – zapy














