– Hej, Kiciu – warknęła, podchodząc bliżej.
Byłam z nią tutaj sama.
Mogłabym spróbować krzyczeć, ale przy tak głośnej muzyce nikt by mnie nie usłyszał.
A nie chciałam krzyczeć – to dałoby jej zbyt wielką przewagę, a nie chciałam dawać jej władzy nade mną.
– Hej, Blair – odparłam, rzucając jej znudzone spojrzenie. Wciąż byłam wściekła na Zane'a, a ona mogła mnie zabić, ale niezależnie od tego, co s














