– Elaro, złamałaś zasady watahy dotyczące użycia przemocy wobec innego członka społeczności – powiedział do mnie, a jego niebieskie oczy były surowe.
– Nie jestem pewna, czy rozumiem, panie – odezwałam się, a mój strach zaczął ustępować miejsca dezorientacji. – Próbowałam tylko się bronić – wyjaśniłam.
– Naprawdę? – Sprawiał wrażenie sceptycznego. – Nie to widzieliśmy w dzisiejszym artykule.
– Ja.














