– Po co to zrobiłeś? Wyraźnie panowałyśmy nad sytuacją – powiedziała Sien, odpychając go, wyraźnie na niego wściekła.
– Tak, na pewno, a jednak nie potrafiłaś go powstrzymać przed macaniem cię – odkrzyknął Ryker. Wydawał się na nią zły z jakiegoś powodu, którego nie potrafiłam pojąć.
Wtedy nagle Sien spoliczkowała Rykera.
To był głośny policzek; ludzie wokół nas słyszeli go nawet przez muzykę.
Kto














