Zeszłam po schodach na dół. Luna Miriam, która już przygotowała śniadanie, stała u ich stóp. „Wyglądasz tak pięknie, Elaro” – uśmiechnęła się do mnie promiennie.
Odwzajemniłam uśmiech, schodząc na parter.
Alfa Derrick siedział przy jadalnianym stole, jedząc śniadanie.
To był pierwszy raz, kiedy miałam zjeść z nim śniadanie, odkąd wprowadziłam się do tego domu.
„Dzień dobry, proszę pana” – przywita














