– Elara! – Griffin powitał mnie ciepło, wstając z miejsca.
Podszedł do mnie i mnie przytulił.
– Cieszę się, że przyszłaś – powiedział, uśmiechając się słodko.
Usiadłam obok niego dość niezręcznie. Zane siedział po drugiej stronie, posyłając mi przepraszające spojrzenie.
Uśmiechnęłam się do siebie pod nosem. „A więc wie, że ma za co przepraszać?”, pomyślałam.
– Cześć, Elara. Miło cię znowu widzieć














