— Naprawdę mnie rozczarowałaś, Elaro — rzucił za mną, gdy odchodziłam.
Wróciłam do swojego pokoju i kontynuowałam pakowanie.
Nie mogłam już tego znieść.
Bycia tutaj, bycia tak blisko niego. Jak gdyby to nie on mnie pocałował, a potem zaczął spotykać się z kimś innym.
Miałam wrażenie, że żadna odległość nie byłaby wystarczająca, a fakt, że znajdował się w pokoju tuż obok, tylko potęgował to uczucie














