– Em... co?! – wykrztusiłam w końcu. – To brzmi dość drastycznie. Czy nie ma jakiegoś innego miejsca, gdzie mogłabym spać? – zapytałam. Serce waliło mi mocno z mieszanki niepewności i ekscytacji.
Dlaczego właściwie nagle tak się podekscytowałam?
Przed chwilą dostałam groźbę śmierci i dowiedziałam się, że ktoś w domu Griffina może współpracować z Blair.
Więc dlaczego moje hormony nagle tak oszalały














