Usiadłam, rozluźniając spięte ramiona; nagle poczułam, że uginają się pode mną nogi.
Zane to wyczuł, podszedł bliżej i chwycił mnie za ramiona, przyciągając do siebie w uścisku, bym mogła odzyskać równowagę.
Blair nie żyje?
Blair?
Jak do tego doszło?
Dlaczego to się stało?
Kto za tym stoi?
Wszystkie te pytania kłębiły mi się w głowie. Nie wiedziałam, od czego zacząć; byliśmy już tak blisko odkryci














