— Trzymaj się od nich z daleka — dodał Ryker, wciąż z posępną miną.
— Co… CO?!! — zapytałam Rykera, zdezorientowana, zastanawiając się, czy on rzeczywiście żartuje.
On jednak tylko uśmiechnął się na widok mojej skołowanej miny, po czym dosłownie wepchnął mnie do klasy.
Weszłam do sali z otwartymi ustami. Wszyscy już siedzieli na swoich miejscach, a nauczycielka stała przed klasą. Gdyby Ryker mnie














