– TAK!! – krzyknęłam podekscytowana.
Zane spojrzał na mnie, uśmiechając się łagodnie, a jego niebieskie oczy zwęziły się ciepło.
– Cóż, to było dość entuzjastyczne, Elaro – stwierdziła Sien, patrząc z dezorientacją na moją radość. – To brzmi niemal tak, jakbyś nigdy wcześniej nie była na imprezie – dodała, wracając uwagą do swojego talerza.
Wiedziałam, że nie chciała mnie obrazić. Wiedziałam, że n














