PERSPEKTYWA RUBY
Minął tydzień od mojego ostatniego spotkania z Adolphem, czyli od dnia naszej kłótni w jego pokoju. Nie widziałam go od czasu, gdy wybiegłam z jego pokoju, a sądząc po tym, jak wyglądały ostatnie dni, chyba znów mnie unikał. Ja zaś wróciłam do udawania, że to na mnie nie wpływa, choć wpływało – jego nieobecność była dla mnie bardzo widoczna i czułam się z tym nieswojo.
Po naszej
