PERSPEKTYWA RUBY
KILKA DNI PÓŹNIEJ
Umyłam twarz poplamioną łzami i poszłam się przebrać. Wygładziłam sukienkę dłonią i znowu pogrążyłam się w myślach.
Minęły dwa dni, odkąd opuściłam gospodę. Dwa dni, odkąd ostatni raz widziałam Adriana i Annę oraz ich porywacza, Króla Lykanów.
Odkąd zatrzasnął za sobą te drzwi, nie zmrużyłam oka. Potrzebowałam sił na jakiekolwiek działanie, więc po pierwszym d
