RUBY (PERSPEKTYWA RUBY)
Wybudziłam się z drzemki, czując oszałamiający zapach świeżych róż i pieczonej wołowiny, aromat, który wypełniał pokój. Moje oczy drgnęły i otworzyły się, przewróciłam się na bok, chłonąc znajome otoczenie. Po chwili dotarło do mnie, że to nie mój pokój, ale Adolfa. Dlaczego jestem w jego pokoju? Zastanawiałam się przez sekundę, próbując sobie przypomnieć, jak się tu znala
