PERSPEKTYWA ADOLFA
– Tak, oczywiście – Ragnulf pojawił się obok mnie, dobywając miecza. – Nie myślałeś chyba, że zostawię cię z tym samego. Co?
Gwałtownie odwróciłem głowę, wbijając w niego wzrok. Szok malował się na mojej twarzy, gdy dołączył do nas w chacie. Zmarszczyłem brwi. W ogóle nie spodziewałem się, że wejdzie i mi pomoże. Nie było tego w umowie, którą zawarliśmy przed moim wejściem. Ra
