PERSPEKTYWA ADOLFA
Odliczałem minuty do momentu, kiedy moje dzieci przyjdą na śniadanie, ale jednocześnie, czekając, mój wilk i ja rozważaliśmy, czy Ruby się pojawi, czy nie.
– Przestań robić sobie nadzieję, Adolfie, ona nie przyjdzie – mówiłem sobie.
– Nie. Nie myśl w ten sposób. Ona przyjdzie, wiem to, bo to czuję. Czuję jej obecność – upierał się mój wilk po raz n-ty i westchnąłem.
Czy powi
