PERSPEKTYWA RUBY
Przyśpieszyłam kroku, starając się dotrzymać kroku Fenrisowi, niemal przechodząc w trucht, by dorównać jego długim krokom. Serce ciążyło mi troską o Adolfa. Nie miałam pojęcia, przez co przechodzi, ale z jakiegoś powodu, w połączeniu ze strachem w oczach Fenrisa, gdy wszedł do mojej sypialni, wiedziałam, że to coś poważnego, a już to samo było niepokojące.
Według Fenrisa, Adolf
