KILKA DNI PÓŹNIEJ
PERSPEKTYWA RUBY
Spojrzałam w lustro, gładząc dłonią białą koronkową sukienkę.
To był mój dzień ślubu.
Gdy odmówiłam wyboru projektu, Adolph poprosił bliźniaków, aby zrobili to za mnie. Sukienka, którą wybrały, była piękna, zapierająca dech w piersiach. Ale koronka trochę drapała.
Chciałam ponarzekać, ale żal mi było modystki. Włożyła tyle wysiłku w uszycie sukienki w tak krótki
