PERSPEKTYWA RAGNULFA
Odpoczywałem w swoich komnatach, gdy ktoś zapukał do drzwi. Z początku zignorowałem to, nie chciałem psuć sobie popołudniowej drzemki, ale pukanie rozległo się ponownie i zwątpiłem, by ktokolwiek to był, odszedł tak szybko. Westchnąłem i usiadłem.
– Wejdź – odpowiedziałem.
Drzwi otworzyły się i do pokoju wszedł strażnik, kłaniając się na mój widok.
– Co się stało? Dlaczego za
