PERSPEKTYWA RUBY
Było południe, a ja postanowiłam spędzić leniwe popołudnie w łóżku, kiedy rozległo się pukanie, niosąc się echem po pokoju. Moje oczy wystrzeliły w kierunku drzwi, a potem to zignorowałam. Nie chciałam się tym teraz przejmować. Nie chciałam z nikim rozmawiać ani się widzieć. Ostatnie kilka dni było wystarczająco szalone, z wszystkimi plotkami krążącymi po zamku na mój temat, a ja
