PERSPEKTYWA RUBY
"On zabił moich rodziców!" Słowa rozbrzmiały w pokoju, a łzy spływały mi po twarzy jak krople deszczu. Szybko je starłam, pociągając nosem i próbując się uspokoić.
Rose zamrugała kilka razy, powoli trawiąc moje słowa, wpatrując się we mnie z osłupieniem. Widziałam walkę wypisaną na jej twarzy – tak bardzo starała się to pojąć i nie mogłam jej za to winić. Oczywiście, trudno jej by
