PERSPEKTYWA ADOLFA
Fenris zapala pochodnię, którą od niego odbieram. "Zostań tutaj—"
"Powinienem iść z tobą," wtrącił szybko.
"Nie. Nie potrzebuję cię tam. Potrzebuję cię tutaj—"
"Mój panie—"
"To rozkaz, Fenris. Zostań tutaj," przerwałem stanowczo, klepiąc go po ramieniu. "Wrócę."
Skinął głową, "Uważaj na siebie, mój panie."
"Będę."
"Gotowy?" zapytał Ragnulf, a ja odpowiedziałem mu zdecydowanym s
