PERSPEKTYWA RUBY
Usta Adolfa wbiły się w moje jak fale w plażę, wciągając mnie w siebie. Jego pocałunek był agresywny i namiętny, a całe moje ciało płonęło żywym ogniem. Chwycił mnie, przyciskając zbyt mocno, ale nie śmiałam narzekać. Chciałam go. Chciałam wszystkiego, co mi robił, i jeszcze więcej. Pocałował moją dolną wargę, przesuwając językiem między moimi ustami, a ja rozchyliłam je, dając mu
