PERSPEKTYWA ADOLFA
Nie sądziłem, że kiedykolwiek tak mocno ściskałem sztućce. Moje pięści bielały, gdy trzymałem łyżkę, próbując opanować gniew.
– Słyszałem tylko szepty… – mówił Fenris.
Choć ta kobieta sprawiała mi radość, byłem zaskoczony, że potrafi mnie tak rozwścieczyć.
– …ale to tylko plotka… – kontynuował Fenris.
Znowu to robiła, czerpiąc przyjemność z doprowadzania mnie do furii. Kiedy
