PERSPEKTYWA ADOLFA
Odgłos sztućców rozbrzmiewał w jadalni. Wyprostowałem się, popijając wodę z kielicha, zanim zabrałem się za kolację. Pokroiłem stek na mniejsze kawałki i wziąłem mały kęs do ust. Ugryzłem kawałek wołowiny, delektując się smakiem. Hmmm, smaczne. Wziąłem kolejny kawałek steka i żułem go przez chwilę, połykając i popijając winem.
Odstawiłem kielich na stół. – Jak poszła wam dzisi
