PERSPEKTYWA ADOLFA
Gładziłem palcem kosmyki włosów Anny, mocniej przytulając ją w ramionach. Moja uwaga odpłynęła, gdy Ruby podeszła do mojego łóżka, zatknęła włosy za ucho i przez sekundę spotkała się ze mną wzrokiem, zanim usiadła obok mnie. W tej samej chwili oczy Anny drgnęły i się otworzyły.
– Mamusia – uśmiechnęła się i przybliżyła do Ruby. – Chyba nie lubię twojej nowej służącej – wyszepta
