PERSPEKTYWA RUBY
Serce waliło mi jak młotem, gdy siedziałam przed lustrem. Cały pokój wypełniał przyjemny zapach kosmetyków, przygotowywano mnie na festiwal. Po drugiej stronie lustra widziałam swoje odbicie, piękne jak zawsze, ale rozpaczliwie usiłujące ukryć wewnętrzne zamieszanie.
Służące poruszały się powoli, prawie niezauważalnie – dwie z nich uwijały się, a delikatne pędzle w ich rękach czy
