PERSPEKTYWA RUBY
Gdy zapadła noc, wciąż byłam otulona śmiechem dzięki zabawnym opowieściom Rose o jej dzieciństwie z Adolphem. Opowiedziała wiele śmiesznych historii, które odciągnęły moje myśli od wszystkiego innego.
"Wygląda na to, że zasnęła" - stwierdziła Rose, wpatrując się w Annę, która zasnęła na moich udach.
Spojrzałam w dół na Annę, delikatnie głaszcząc ją po policzku. "Przynajmniej dobrz
