PERSPEKTYWA RUBY
"Dlaczego tak się uśmiechasz?"
Było już prawie wieczór. Minęło kilka godzin, odkąd Adolph wydał wyrok na Delilah i ją wyprowadzono. Ulga, którą wtedy poczułam, była niezrównana, a nawet teraz wszystko wydawało się surrealistyczne. W zamku panowała cisza. Ja też czułam się spokojniejsza, bardziej zrelaksowana i mniej zaniepokojona samotnym spacerowaniem po zamkowej sali.
Wciąż po
