PUNKT WIDZENIA ELARY
— Moja Pani, plotki na zewnątrz…
— Nie przejmuj się nimi, Rykkerze — przerwałam mu. — Mogą mówić, co chcą. Nic z tego nie ma znaczenia. Obchodzi mnie tylko to, by Voktor się obudził.
Siedzieliśmy w salonie. Ogień w kominku dogasał, dając ledwie tyle ciepła, by przegonić chłód przenikający przez drewniane ściany. Za drzwiami słyszałam ciche kroki strażników zmieniających wartę,
















