PERSPEKTYWA RYKKERA
Rykker stał przy palisadzie, wbijając wzrok w śnieg. Nie był już biały. Światło odbijające się od niego miało czerwoną barwę, mimo że słońce wciąż znajdowało się nad horyzontem.
W Bastionie panowała zbyt wielka cisza. Nie słychać było odległego wycia ani łopotu skrzydeł. Nawet kruki opuściły posterunki. Weterani nazywali tę ciszę „ciszą wyczekiwania”. Był to moment, w którym ws
















